Referencje

Poniżej możesz przeczytać opinie moich obecnych oraz byłych klientów na temat mojej osoby oraz pracy. Miłego czytania! 🙂

Paulina i Tomasz Guz

Fibi

Pani Monika to profesjonalna dog walkerka, która kocha pieski i co najważniejsze pieski kochają ją. Udało jej się wzbudzić zaufanie w naszej lękowej suczce co jest dla nas ogromnie ważne. Piesek nawet całkiem polubił podróże samochodem, a przede wszystkim uwielbia urozmaicone zabawy z innymi psiakami. Pani Monika zostłaa nam polecona przez znajomą zadowoloną z jej usług i my też z przyjemnością będziemy ją polecać innym. Bardzo odpowiada nam dobór psów do grupy i nigdy nie zdarzyły się żadne incydenty. Dzięki temu czujemy, że piesek jest bezpieczny, a ona sama zawsze wraca zadowolona ze spacerów.

Kamila Studentkowska-Gass

Karmel

Monika mała ale silna, uśmiechnięta ale stanowcza, odpowiedzialna i przede wszystkim kocha psy jej praca to jej miłość wiec kiedy mój pies Karmel ja widzi dostaje amoku z radości ... po długich spacerach z innym pieskami wraca padnięty ze szczęścia, a ja co jakiś czas nawet dostanę zdjęcie z ich wypraw, bardzo polecam!!! Osoba godna zaufania, uczciwa, pracowita, zna się na swojej pracy i jest bardzo miła! My ja UWIELBIAMY!

Anna Kobylanska-Bielau, Stefan Bielau

Buba

Pani Monika opiekuje się naszą Bubką już od kilku lat. Buba to już dość wiekowa mała dama i nie jest w stanie hasać kilka godzin po polach z innymi większymi psiakami. Pani Monika doskonale rozumie te potrzeby i odpowiednio dostosowuje opieką nad Bubką, pomimo tego że czasem oznacza to dla niej dodatkowy wysiłek czy dodatkową wizytę. Odnosi się też do Buby z olbrzymią czułością, również udostępniając jej od czasu do czasu swój dom i swoją kanapę. Pani Monika pomimo młodego wieku bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki, jest bardzo elastyczna w reagowaniu na czasem zmieniające się plany, no i jest przesympatyczna. Nie wiemy skąd w tym drobnym ciele tyle siły i miłości dla psiaków!

Marta Haskins

Pomponia

Polecam Monikę z czystym sumieniem. Moja Pomponia to pies ze schroniska z wieloma lękami. Monikę pokochała już po pierwszym spacerze. Co spacer dostaję zdjęcia z moim ?uśmiechniętym psem, a Pomponia naprawdę potrafi mieć uśmiech od ucha do ucha. Jeśli chodzi o zaufanie to szanuję dyskrecję Moniki i dlatego pozwalam jej trzymać klucze do mojego domu. Co jeszcze ważne dla mnie i zaskakujące w porównaniu z innymi dog walkerami - mój pies zawsze jak wraca jest czysty i moja łazienka też, a ręczniki są poskładane w kosteczkę. To mnie wzruszyło jak zobaczyłam za pierwszym razem. Poza tym wiadomo teraz jest wiele kleszczy, a Monika zawsze psa wyczeszesz po spacerze. Fajnie widzieć i czuć, że są osoby, które lubią swoją pracę

Anna Janus

Mili i Luzak

Monika to otwarta, ciepła i zawsze uśmiechnięta dziewczyna, którą nasze psiaki darzą ogromną miłością. Zawsze niecierpliwie czekają na spacer z nią i bardzo się cieszą gdy ją zobaczą. Od kiedy w domu pojawiło się dziecko Monika stała się dla nas dodatkowym wsparciem, gdy maluch choruje lub po prostu mama nie ma się, a przy dwóch jack russell terierach trzeba jej sporo. Wiem, że można jej zaufać powierzając klucze do domu i dwóch bardzo ważnych członków naszej rodziny. To najlepszy dog walker jakiego mieliśmy przyjemność poznań.

Karolina Ljungberg

Rambo

Zawsze w pierwszej kolejności wybieramy Monikę jeżeli chodzi o naszego psa. Korzystaliśmy z jej usług wiele razy i zawsze można na niej polegać oraz jej zaufać. Szczerze polecamy Moniki usługi i nasz pies Rambo ją uwielbia - zawsze ma zapewniona odpowiednia opieką. Monika jest bardzo przyjacielską osobą, godną zaufania i można na niej polegać.

Marta Jurzyńska

Rysia

Na kilku zdjęciach na stronie widać roześmiane, rude, terierowe pycho. To moja Rysia. Chociaż ona w swoim serce jest też pewnie trochę Moniki, a właściwie nie trochę... Bo jeśli ktoś 5 dni w tygodniu zabiera cię na fantastyczną wyprawę w nieznane, to jeśli jesteś terierem, to musisz go pokochać. I Rysia bardzo kocha Monikę. Miałyśmy z Rysią wielkie szczęście, że od razu na nią trafiłyśmy. Już po pierwszym spotkaniu, które odbyło się, gdy Rysia była jeszcze u hodowcy, miałam wrażenie, że spotkałam osobę, która podobnie jak ja myśli o psach - szanuje ich potrzeby, bez zbędnego rozckliwiania się i antropomorfizacji. Tylko te amstafy... - jakże teraz mnie śmieszy to myślenie stereotypem. Kiedy Rysia zjawiła się u mnie, to nie spacerki okazały się największym wyzwaniem. Trzeba było szczeniaka przyzwyczaić, że jak się zostaje samemu, to nie jest wielka tragedia i da się przeżyć. I tu Monika okazała się wielkim wsparciem. Podobnie, jak i w oduczeniu, że jak następuje koniec samotności, to nie trzeba obwieszczać tego całemu światu. Bardzo sobie cenię to, że Monika jest konsekwentna i odpowiedzialna. Jeśli mam do niej jakąś prośbę (np. o założenie psu kołnierza, o zaciągnięcie zasłon, gdy ją zostawia), to o tym pamięta. Dzięki Monice przez czas, który jestem w pracy, jestem spokojna, że Rysi niczego do szczęścia nie potrzeba.

Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić Ci najlepszą jakość na naszej stronie!

Rozumiem